Patrzę
przez okno
spragniona
cieszę oczy ciepłem
fiołków
barwne kwiaty lekko
pochylone
spokojne pod świerkiem
błyszczą fioletem
chcę wyjść z domu
założę płaszcz
pada deszcz to nic
niech pada
kołnierz mnie osłoni
uniesę głowę wysoko
oddycham swobodnie
jestem szczęśliwa
wiem że mam przyjaciół
spragniona
cieszę oczy ciepłem
fiołków
barwne kwiaty lekko
pochylone
spokojne pod świerkiem
błyszczą fioletem
chcę wyjść z domu
założę płaszcz
pada deszcz to nic
niech pada
kołnierz mnie osłoni
uniesę głowę wysoko
oddycham swobodnie
jestem szczęśliwa
wiem że mam przyjaciół