pochylona brzoza
nad modrzewiem rozłożyła
cień
jabłonce przykryła gałązki
nadwątlone
skoszona trawa pachnie rosą
zamykam oczy słyszę wiatr
szeleści liśćmi czule
echem łaskocze
obejmuje skronie
unosi wysoko bliżej drzew
wtulona w brzozę
jestem jak kora
biała kostropata trochę
poraniona
nie odbierze mi nikt radości
nie odbierze marzeń
to moje okna
nad modrzewiem rozłożyła
cień
jabłonce przykryła gałązki
nadwątlone
skoszona trawa pachnie rosą
zamykam oczy słyszę wiatr
szeleści liśćmi czule
echem łaskocze
obejmuje skronie
unosi wysoko bliżej drzew
wtulona w brzozę
jestem jak kora
biała kostropata trochę
poraniona
nie odbierze mi nikt radości
nie odbierze marzeń
to moje okna
1
3
37 odsłon
'nikt nie odbierze
oknami mi marzeń
gdzie pochylona brzoza
nadaje cień jabłonce'
i nie tylko
bo młoda nie jest taka dorodna
jak też stara Wierzbą nie jest
by kochanków skryć w:)