Niedawno

Miłosne
jeszcze nie było liści
na drzewach
oczekiwanie
nie rozchyliła kwiatów magnolia

spragniona czekałam
zanurzyć się w zapachu
bzu
upajać się złotym blaskiem
forsycji

dziś kasztany okwitły
ucichły dzwoneczki konwali

zmęczone
sztywne
ciało z rozkoszą
przytuli lato
ogrzeje strach

potem łzawe opadanie liści
podepcze nadzieje

znowu będę czekała
w mrożnej bieli chowając
smutki

niedługo
minie zimie
przecież znowu
przyjdzie wiosna

będę wdychać zapach
jaśminu dłużej

oglądać piękno bez luster
cieszyć się
miłością
6
61 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielobarwna 7 lat temu
Trochę tu smutku się wylewa...
Helen Nash 7 lat temu
Bardzo dobry, nostalgiczny wiersz. Czytając poczułam spokój, bardzo mnie urzeka przejście pór roku i przypisanie ich do nastroju.. Kompletny i bardzo obrazowy, gratuluję doboru słów i myśli :) pozdrawiam
Ewa Hulak 7 lat temu
Helen ciesze się , dziękuję :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie