Jestem jak leszczyna

O życiu
bez słońca skurczona
ręce opadły nieporadne
od dawna
nie zachwycam

jeszcze szarość przykrywa
gałązki wysuszone nie barwią
oczu
odwracam głowę

nie potrafię wyszeptać
dlaczego nie widzisz brzydoty
rośnie przy drzwiach

uciekam ścieżką na wzniesienie
przy domu leszczyna
ubrała się w pączki
zielone zapachniało

Ewa Hulak Radziej
8
91 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 6 lat temu
dobry wiersz Ewo :)
Ewa Hulak 6 lat temu
zyga dziękuję, serdeczności przesyłam
Pixie 6 lat temu
Podoba mi się, pozdrawiam :)
Ewa Hulak 6 lat temu
pięknie dziękuję Wszystkim za czytanie, dobrze kiedy czytacie.Pozdrawiam serdecznie kochani.
Na tym portalu dawno temu spotkałam cudownych nauczycieli i dziękuję szczerze za pomoc.Kiedyś napiszę o nich , pamietam
leopard 2 6 lat temu
próbuję rozszyfrować pierwszy wers i na razie tylko to jedno przychodzi mi do głowy:

baz słońca spragniona
skurczone ręce opadły nieporadnie - ale mogę być w błędzie :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie