z kałuży pryska błoto
skuliłam się
nogi są ciężkie
niebo upojone granatem
zalewa ukośnym deszczem
drogę do domu
idę powoli przygarbiona
daleko jeszcze
przystaję czuję zapach
woda spływa po twarzy
pachnie liśćmi i ziemią
widzę mój dom niedaleko
otworzę drzwi wejdę
zniknie chłód
będzie ciepło i jasno
cisza układa się na dłoni
w domu oprawionym miłością
odpocznę
Ewa Hulak Radziej
skuliłam się
nogi są ciężkie
niebo upojone granatem
zalewa ukośnym deszczem
drogę do domu
idę powoli przygarbiona
daleko jeszcze
przystaję czuję zapach
woda spływa po twarzy
pachnie liśćmi i ziemią
widzę mój dom niedaleko
otworzę drzwi wejdę
zniknie chłód
będzie ciepło i jasno
cisza układa się na dłoni
w domu oprawionym miłością
odpocznę
Ewa Hulak Radziej
7
7
107 odsłon