Dużo
grzechów się nazbierało
bez świadomości
W każdym świtaniu
brakowało sensu i prawdy
Wspomnienia parszywe
niemiłe utaplane
nie bolały w błogiej monotonności
Teraz kamieniem
uciska uwiera to moje poczucie
godności moralności
na trzeźwo to prawdziwa cholera.
grzechów się nazbierało
bez świadomości
W każdym świtaniu
brakowało sensu i prawdy
Wspomnienia parszywe
niemiłe utaplane
nie bolały w błogiej monotonności
Teraz kamieniem
uciska uwiera to moje poczucie
godności moralności
na trzeźwo to prawdziwa cholera.
2
2
32 odsłon
śmiertelnych się nie przebacza
chyba iż w wielkiej skrusze
to i Bóg przebaczy
a codzienne same się odpuszczają
lecz nie jedni lubią na ucho pluć
i dobrze iż nie w nie
kiedy też kobieta się spowiada
iż zdradziła
a ksiądz jej na to
przyjdź do mnie to ja ciebie rozgrzeszę
to nie ma to jak święte ciało na tobie leżało
ale czy w tobie w:);)