Biała magnolia
za oknem
przemawia o świcie
delikatna nad ścianą bukszpanu
czeka
krople rosy kwiaty rozchyliły
spragniona
chce dotknąć miłości
ale dygocze bezbronna
przed burzą jak dusza
oczekuje ciepła
moje serce rozbudzone
o świcie
wypatruje miłości
przemawia o świcie
delikatna nad ścianą bukszpanu
czeka
krople rosy kwiaty rozchyliły
spragniona
chce dotknąć miłości
ale dygocze bezbronna
przed burzą jak dusza
oczekuje ciepła
moje serce rozbudzone
o świcie
wypatruje miłości
broni się w niepewności lata
nie trwającego wiecznie
po deszczu
pachnie odrodzona
otulona kroplami
cała biała daje
wiarę kochania