Omamiona

Egzystencjalne
Uwielbiam patrzeć na ciebie,
Gdy starasz się ukryć siebie,
I kocham twój uśmiech fałszywy,
Za jego wygląd prawdziwy.
Ubóstwiam twoje słowa,
Gdy mamisz mnie nimi od nowa.
Bo mogę żyć w ciągłym kłamstwie,
Jeśli Cię w nim nie zabraknie.

Zawsze będziesz dla mnie,
ja nigdy nie będę dla ciebie,
bo mimo, że kocham szalenie,
stajesz się tylko złudzeniem.
Na siłę Cię nie zatrzymam,
nie zmuszę do dalszej gry.
Gdy postanowisz z tym skończyć,
zostaną tylko moje łzy.

A kiedy już stanę na nogi,
oddzielę dobro od zła,
nawet gdy zechcesz wrócić,
drzwi nie otworzę stara ja.
Wiem, że będę silniejsza,
przyszłość więc jasna się tli.
Na razie jednak zostajesz,
w tym pięknym kłamstwie chcę być.

Od Ciebie nie chce wiedzieć,
czy bawisz się jak lalką mną.
Na razie jest doskonale,
wszystkim podoba się to.
I boli tylko świadomość,
że ty nie wiesz, że ja wiem.
A kiedy będzie za późno,
to nie obwiniaj mnie.
4
41 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Muminoslaw 11 lat temu
Świetne! I to całe kłamstwo. Co oczy nie widzą sercu nie żal... Tak to można podsumować. No i jedocześnie, czasem dostrzegamy te kłamstwa, ale nie robimy nic, chociaż widzimy, że wszystko zmierza donikąd - wolimy żyć w ułudzie i kłamstwie.
gizela1 11 lat temu
on to bazyliszek..phiii
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie