to zabawne, że wszystkie nowe poetki mają 57 lat. nie przeszkadza mi brak podziału na wersy, ani rozbijanie zdań złożonych na pojedyncze. drażni mnie natomiast ilość dużych liter, chociaż zdaję sobie sprawę, że część współczesnych poetów tak pisze. nie leży mi też szyk przestawny w pierwszym zdaniu. ale to ocena całkowicie subiektywna, a ja trochę jestem staroświecki.