Koń trojański
Zostałem strącony z Olimpu do Hadesu
W jedną krótką chwilę
Wszystko wywróciło się do góry nogami
W jedną chwilę z elizejskich pól
Spadłem na sam dół
Choć dookoła było ciemno
Dopiero przejrzałem na oczy
Dostrzegłem obecną wokół obłudę
Poczułem smród fałszywości
Wyszedłem z niekończącej się rzeki kłamstw
Współczesnym koniem trojańskim
Jest właśnie kłamstwo
Kłamstwo ukryte tak głęboko,
Że nawet osoba, która kłamie
Zaczyna w nie wierzyć
Ogarnął mnie chłód
Szukałem tej nici Ariadny,
Która by mnie wyprowadziła
Z ciemnego labiryntu uczuć
Stworzonego przez Twoje kłamstwo
W jedną krótką chwilę
Wszystko wywróciło się do góry nogami
W jedną chwilę z elizejskich pól
Spadłem na sam dół
Choć dookoła było ciemno
Dopiero przejrzałem na oczy
Dostrzegłem obecną wokół obłudę
Poczułem smród fałszywości
Wyszedłem z niekończącej się rzeki kłamstw
Współczesnym koniem trojańskim
Jest właśnie kłamstwo
Kłamstwo ukryte tak głęboko,
Że nawet osoba, która kłamie
Zaczyna w nie wierzyć
Ogarnął mnie chłód
Szukałem tej nici Ariadny,
Która by mnie wyprowadziła
Z ciemnego labiryntu uczuć
Stworzonego przez Twoje kłamstwo
później płaczą że życie się nie układa
kiedy wiara w Boga nie ma ciemnych nocy
nie ma łez a szczęście w którym żyje
choć też ona dużo mówi
lecz nie zawsze swoje robi
zwłaszcza kiedy chłód czuje
tak też nie jeden w niej promienność w:)