Trudne pożegnanie
Nienawidzę tego dnia!
Pragnę zatrzymać zachodzące
Słońce, choć na chwilę.
Przedłużyć czas oczekiwania,
Czas bólu.
Jednak zmierzch zbliża się nieubłaganie.
Z każdą sekundą robi się coraz ciemniej.
A ja czuje, że oddalasz się ode mnie.
Wiem, nie powinnam płakać,
W końcu nie widziałam Cię tyle lat.
Próbuję zamienić moją rozpacz
Na złość, za to że mnie tak potraktowałeś,
Jednak nie jestem w stanie.
Chce by jutro nigdy nie nadeszło
By zabrać Cię na zawsze z mojego życia.
Bo gdy nadejdzie, najgorsze
Będzie to, że spotkamy się
Po latach na Twoim pogrzebie.
Pragnę zatrzymać zachodzące
Słońce, choć na chwilę.
Przedłużyć czas oczekiwania,
Czas bólu.
Jednak zmierzch zbliża się nieubłaganie.
Z każdą sekundą robi się coraz ciemniej.
A ja czuje, że oddalasz się ode mnie.
Wiem, nie powinnam płakać,
W końcu nie widziałam Cię tyle lat.
Próbuję zamienić moją rozpacz
Na złość, za to że mnie tak potraktowałeś,
Jednak nie jestem w stanie.
Chce by jutro nigdy nie nadeszło
By zabrać Cię na zawsze z mojego życia.
Bo gdy nadejdzie, najgorsze
Będzie to, że spotkamy się
Po latach na Twoim pogrzebie.