SMUTNY ANIOŁ

O śmierci
Poraz setny podniosłam
Zapłakaną twarz na trumnę.
Spojrzałam na tablice,
W nadziei, że to coś zmieni.

Przywróci Ci życie.

Tym razem nie byłeś tam sam.
Zobaczyłam otwierające się
sklepienie kościoła i z
Niebios tuż obok Ciebie

Spadł anioł.

Rozejrzał się dokoła
I gdy zrozumiał co się stało
Zaczął płakać jeszcze żałośniej
Niż ja sama.

Wiedział, że zawiódł.

W jego płaczu czuć było żal
I smutek rozumiał, że
Nie dotrzymał słowa,
Spóźnił się, opuścił posterunek.

Jego załamanie sięgnęło zenitu.

W przypływie przygnębienia zaczął
najpierw powoli, potem z coraz
Większą złością wyrywać sobie
pióra ze skrzydeł.

Zrozumiał - nic nie da się zrobić.

Zanosząc się coraz
Głośniejszym płaczem,
Zrozumiał to.
Zawiódł, przegrał bo Ojciec go wezwał.
2
42 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
o Jezu
doktorek 14 lat temu
Zastanów się jeszcze raz nad podziałem na wersy i interpunkcją, bo wychodzą kwiatki typu: smutek rozumiał, że nie dotrzymał słowa.
JKZ007 14 lat temu
Oj początki są trudne. Muszę to powiedzieć, choć wydaje się ,że opisujesz osobiste wrażenia.Dlatego na tym zakończę.Miłego dnia:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie