osis

O sobie
nigdy nie było ich tak wielu
chowają się w obrazach
za lustrem
chodzą za mną bez celu
próbuje biec
a wciąż mnie doganiają
mają smutne posępne twarze
już nawet w moich snach mieszkają

wciąż mówią do mnie
lecz nie znam słów znaczenia
wygryzają ze mnie szczęście
posępne cienie przeznaczenia
gdy jestem sam pukają w okna
a gdy wyglądam ich tam nie ma
boje się mroku
bo są mrokiem
posępne cienie przeznaczenia

zupełnie zawładnęły ciałem
tak mało mnie we mnie zostało
próbuje ukryć chociaż cząstkę
lecz wciąż przychodzą
wciąż im mało
3
16 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie