W niewydotykanym mieście

Egzystencjalne
W szarym mieście, niewydotykanym jak inne perły
z kontynentu istnień ważniejszych niebawem od Boga
żyje człowiek godny, ty mówisz - głodny - struny drgnęły,
jest nielegalny. Pośród wiernych brak miejsca dla pogan!


To szare miasto popycha go sypiącym się tynkiem,
by szedł dalej, nie odwracał się, trwał nierozpoznany.
Spotkałam jego myśli, gdy przemykałam w noc rynkiem,
jestem nielegalny – rzekł człowiek – istnieniem nieznany.

Siadł nad talerzem ugotowanej zupy bezprawia,
zamieszkał ze mną w szarym, niewydotykanym mieście
Dzisiaj już nic nie mówi, patrzy tylko, nie rozmawia,
szuka wciąż rodzynek w niedopieczonym życia cieście.

Czasem zbieram się na odwagę, wychodzę na spacer,
idę z nim w te rozpadające się ściany Lublina.
Zaciska mocno wargi, bo boi się, że znów stracę,
prawo do wolności, gdy nielegalna dopamina.
2 3
42 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 8 lat temu
ciekawe nawet bardzo:-)
jaropasztii 8 lat temu
Lublin. często przejeżdżałem jak do wojska jeździłem z Rejowca:)Pozdrawiam Lubelaków ...
K
kaja-maja 8 lat temu
w:) według mnie,jak każdy człowiek jest wydatkowany tak widać nie każdy życie zna jedyne Poezję w:) i jak mi strunę chcesz ukraść
to wiedz,iż głos mój jest donośny,jedynie w trwodze milczący,ale to na chwilę i też wiedz iż czyjaś krzywda jest moją krzywdą,bo wiesz
kiedyś też niezanognę,jak też każdy kiedyś każdy nie zamognie
bo każdy ma swoją wyrocznię,gdzie jednych trzeba z kłamstwa
wyprowadzić,jeszcze bez meczenia się a poddatnością
gdzie PO zaciska nie tylko wargi a też usta
i też w samo serce celuje a nie słowo w las puszcza
gdzie inni się bogacą przez co Tajfun wyrzutnie zrobił w:):)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie