Sześć lat

Egzystencjalne
Czułam łzy
Spadały mi w serce
Słyszałam oddech
Nierówną linię dyszy
Zamykałam oczy
Krzykiem dławilam ból

Oddaj mi rozpacz
Poniosę w ramionach
Wygładzę udrękę

Wstaniesz
Pofruniesz

Synu mój
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
daroskwaro69 2 lata temu
współczuję
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie