Pachnidło

Pamiętam dobrze, jak pachną rzędy lip w rozkwicie,

jak wieczorem soczyście trawa zielona. Leżałem na niej.

Pamiętam dobrze, opowieści słowicze,

gwiazdy spadały mocno zasłuchane.

Narastał podziw dla wszelkiego stworzenia,

jak mnie pożąda?

Zaślepiony wypatrywaniem, zatrzasnąłem powieki

i ujrzałem wszystek dobra ponad ludzkiego.

Stanął przede mną czas, bym zbadał swej lochy i

z Najwyższą porozmawiał świadomością.

Pamiętam dobrze, jak pachniały…
1
8 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie