Muszla

O wierze
spacerując nad brzegiem morza
wśród wodorostów
wywleczonych jak ścięgna
z przepastnych głębin
wściekłymi falami przyboju
znalazłem śnieżnobiałą muszlę
zarytą w piasku
niczym pęknięty dzwon
odarty ze spiżu do nagiej kości
późnym wieczorem
gdy myśli
zyskały swobodę wiatru
a wspomnienia
barwę melancholijnej sepii
wsłuchiwałem się w cichy szum
uwięziony od wieków
w kruchej skorupie
gdy moją uwagę
zwróciło nieznane mi słowo
jakby przez przypadek
zaplątane w szept oceanu
niczym w rybacką sieć
kiedy wypowiedziałem je na głos
stała się jasność
i nastał
dzień pierwszy
3
46 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
jak to muszla
jedną nad Morzem
znajdziesz łamliwą
a drugą pustą
bo jak to muszla
Duża
nie zawsze tobie zagra
a mała ta Oceaniczna
zawsze
też mam ich wazonów kilka
gdzie powiem
Morze to nie Ocean
i choć Sport lubi
w Oceanie Morze ginie
jak nie jeden człowiek
przy brzegu się topi
też Ocean większą plażę ma
ma większy luz
jak też zatoczki śmierdzące
ale plaża czysta w:)
K
kaja-maja 7 lat temu
jak też ma inny wiatr
Wiatr pachnący
gdzie też smród
lubi gościnnie rozneść w:):)
...gdyby nie 3 ostatnie wersy
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie