Z wieczornych rozmyślań
Przecież i ja - ziemi tyle mam
Ile jej stopa ma pokrywa
Dopokąd idę!...
C.K. Norwid
Z wieczornych rozmyślań
niech się kręci ziemia
wokół słońca
my wokół życia
plećmy się
rąk mądrością
zanim się Bogu
przydamy
wywrócony płot
by warto naprawić
wokół oazy
z chałupą doczesności
i dionizyjską studnią
w podwórzu
pępek świata
w nas samych
może
by warto kilka
pokrzyw
z przyserdecznego
ogródka
wyrzucić
posadzić
jakichś
krzewów winnnych
na zgodę
ze ścianą
tak zwanej
istoty rzeczy
której nasze oczy
przebić
nie mogą
my wokół życia
plećmy się
Ile jej stopa ma pokrywa
Dopokąd idę!...
C.K. Norwid
Z wieczornych rozmyślań
niech się kręci ziemia
wokół słońca
my wokół życia
plećmy się
rąk mądrością
zanim się Bogu
przydamy
wywrócony płot
by warto naprawić
wokół oazy
z chałupą doczesności
i dionizyjską studnią
w podwórzu
pępek świata
w nas samych
może
by warto kilka
pokrzyw
z przyserdecznego
ogródka
wyrzucić
posadzić
jakichś
krzewów winnnych
na zgodę
ze ścianą
tak zwanej
istoty rzeczy
której nasze oczy
przebić
nie mogą
my wokół życia
plećmy się