wiersz jesienny

przemoczona wena idzie polami
deszcze w wersach rozmyte
skrapia mgła przenośniami
wiersze zblakły w zeszytach

świeca gaśnie wosk kapie
szarość nic nie rozjaśni
i natchnienie zaspane
urojone nie trwałe

piszę czekam i liczę
ile pustych mam kartek
minoł wrzesień październik
ptaki smutno śpiewają

melancholijny listopad mrozi
resztę natchnień spisanych
moje urojone iluzje
rozproszone wyrazy
mokrą od łez kartki

bez światła nic nie ożywię
bez uczuć puste wersy
może to urojenie
wena była odeszła
i zostawiła niezapisany zeszyt
4 1
32 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Johny Gmatrix 12 lat temu
...pozostał niezapisany zeszyt.... świetny Dan.. pamiętasz ? com rzekł kilka lat temu ? http://gmatrix.blog.pl/lista-stron/poezja-dan-mur/
7 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie