Prawdziwy człowiek

O życiu
brnie zapadając
błotem obrzucany
smagany deszczem
krople spadają
powoli

obdarty ze wszystkiego
zbierał
miedziane grosiki
dzieląc pomiędzy
współtowarzyszy

śpiewał balladę
o prawdziwej miłości
struny napięte
ręka drętwiała
upadla

umilkli zasłuchani
zawstydzeni
podchodzili z ukłonem
prosząc o wybaczenie

niewinność dziecka
szczodrość serca
i dłoń
podana
na zgodę
4 3
52 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Johny Gmatrix 12 lat temu
w obecnych czasach trudno takiego znaleźć , a ty ? znalazłaś ?
D
Dan Mur 12 lat temu
Johny wiesz ,że tak
Johny Gmatrix 12 lat temu
wiem... skoro tak mówisz...
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie