Modlitwa

O życiu
natchnij tych zagubionych
po rozstajach dróg zacienionych
niedowidzących zieleni
niedosłyszących szmeru

póki dookoła noc się stała
przyjdziesz
szmer kroków usłyszą pokorni
najsłabsi w podążaniu powolnym

w dzień po dniu
w mozolnym niedotykaniu
niedotykalności uczuć złudnych
ciemność ich przejmuje
łzawymi niepokojami

przyjdziesz
zabierzesz morze wypłakanych krzywd
w jedno serce
rozdzielając po cząstce
tym zalęknionym

nie jesteście nietykalni
przejdzie was światło
dotknie istota
świetlistej doskonałości
5 2
47 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie