Oblężenie

O sobie
byłam pusta jak dzban
z którego nadzieja kropelka po kropelce
przez lata wyciekła

jak twierdza
dobrze obwarowana
otoczona cynizmem zwątpieniem
jak fosą

jak kwiat
który trwożnie kuli płatki
by nikt nie zobaczył w nim piękna

przyszedłeś znikąd
odważny wygadany
szalony

dzień po dniu
kruszysz moje niewzruszone argumenty
uporem

słowo po słowie
napełniasz nadzieją i wiarą

czuję jak rozkwitam
w cieple twoich ust i dłoni

a brama mojego serca
leciutko się uchyla

i wiem że oblężenie będzie trwać
aż wywieszę biały sztandar nad twierdzą
a przez fosę przerzucę most zaufania




z cyklu " Przebudzenie NOAME "
4
51 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

forest 14 lat temu
:))))))
DARTANIAN 110 14 lat temu
Jaki romantyczny, bardzo ładny :-)
PCP Go 14 lat temu
Samo życie. ;)
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie