Szpilki
Psychologowie liczą zmarszczki
na sztucznych twarzach.
Poddani siłom których nie rozumieją
łapią dzieci za ręce
i ciągną do gabinetów,
tam doznają krótkiej satysfakcji,
wrzucają obrazki w tępe przegródki
i w szpilkach wielokrotnego użytku
zarażają młodsze koleżanki.
na sztucznych twarzach.
Poddani siłom których nie rozumieją
łapią dzieci za ręce
i ciągną do gabinetów,
tam doznają krótkiej satysfakcji,
wrzucają obrazki w tępe przegródki
i w szpilkach wielokrotnego użytku
zarażają młodsze koleżanki.