Natchnienie

Po cichu przyszło, nie wiem sam,
którędy szło i ile,
przez które z niewidzialnych bram,
czy długo szło czy chwilę.

A kiedy doszło lekko tak
cichutko zastukało,
ja wziąłem kartkę i długopis
a ono dyktowało.

Lecz znikło nagle jak we mgle,
gdy poszło nie słyszałem
wiersz nieskończony w zwrotki pół,
natchnienia wciąż szukałem.

Lecz szczęściem moim w moje drzwi
natchnienie zawróciło,
ja wziąłem kartkę i długopis
a ono dokończyło.
1
17 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 10 lat temu
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie