Miłość

Miłosne
Miłość brzegami szła raz jeziora,
Wyciąga do mnie swą zwiewną dłoń,
– Powędruj ze mną nocą tą ciemną
gdzie pachną fiołki, konwalii woń.

Podaję rękę

Tak delikatnie rękę ujmuje,
wznosi do góry, czule całuje,
pod nami pachną białe bzy
a nie to miłość tak pachniesz ty.

Lecimy

Na białej chmurze miłość spełniona
znów mnie przenosi w konwalii woń,
przez chwilę jakby roztargniona,
na pożegnanie podaje dłoń.

– Nie odchodź

– A gdy powrócę to mnie nie poznasz,
chyba że wspomnisz jak pachną bzy
i wtedy dotkniesz ręki mej czule
i szeptem spytasz: Miłość to ty?

To ja odpowie i pozostanie.
2
42 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 14 lat temu
Na pewno kontiki nie po to żebyś się zastanawiała ty masz jakiegoś hopla z tym sadyzmem? Ale to twój problem a nie mój i powinnaś się z nim jakoś uporać a może ,,komentarze'' twoje są jednocześnie twoją formą terapii jak tak to zapraszam do komentowania...
copelza 14 lat temu
ależ tiki. to teksty poprawione, przepracowane, warsztatowo udoskonalone. przeczytaj je raz jeszcze:)
DARTANIAN 110 10 lat temu
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie