Maria de Francesca

Świat
Przeląkł się puszczyk szat czerwonych,
noszonych z pychą, w imię wiary,
lecz łez nie umiał ronić słonych,
klęcząc pomiędzy nenufary.

Usiadł na Marii de Francesce,
nagim ramieniu, wśród ziół wonnych,
z tragedią w oczach spojrzał w przestrzeń,
odleciał z krzykiem wiekopomnym.

A oni stos już ułożyli,
pogardą, klątwą, batem wiedli,
ogień odwracał się wstydliwie,
iskrzył się, wzburzał, nieswój bledniał.

Prastara wierzba cicho łkała,
w listki drobinki tuląc dymu,
od mchu dobiegał śmiech figlarny,
gorący oddech, chłodny, zimny.
7 4
77 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 12 lat temu
Dzięki Efora, niestety to prawdziwa historia, została spalona jako czarownica, bo leczyła ludzi i nikt nie wiedział jak.
Pozdr
Helen 12 lat temu
Niesamowity Dart:) Prastara wierzba cicho łkała...... tragicznie ale słowa Ci pięknie popłynęły:)
DARTANIAN 110 12 lat temu
To bardzo fajne miłe że zaglądasz do mojej wcześniejszej twórczości.
To średniowieczna prawdziwa historia, została przez wyzutych inkwizytorów osądzona i spalona na stosie, chociaż leczyła, uzdrawiała. Buziaki:-)
DARTANIAN 110 10 lat temu
https://www.youtube.com/user/Dartanian110?feature=mhee
http://chomikuj.pl/KURKA110
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie