Jeszcze paprocie chyboczą się słodko
i nawołują jabłonie,
pod starą lipą stoję i moknę,
ciebie nie mogąc zapomnieć.
Jeszcze gdzieniegdzie zbłąkane echo,
westchnie, przebiegnie, zaśmieje
i zaraz milknie aby bez grzechu
okryć rozkoszą i bielą.
i nawołują jabłonie,
pod starą lipą stoję i moknę,
ciebie nie mogąc zapomnieć.
Jeszcze gdzieniegdzie zbłąkane echo,
westchnie, przebiegnie, zaśmieje
i zaraz milknie aby bez grzechu
okryć rozkoszą i bielą.
9
6
107 odsłon
Pozdr