Dokąd wzlatujecie?
Dokąd wzlatujecie
wiersze spłoszone?
Czarowną chwilą utkane
niedokończone.
I wy karmione burzą,
zaklętą tęczą,
tęsknotą, uniesieniem,
wiarą zajęczą.
Osnute bzów oddechem
i łąkowym kwieciem,
milczycie cnotliwe
i ulatujecie.
wiersze spłoszone?
Czarowną chwilą utkane
niedokończone.
I wy karmione burzą,
zaklętą tęczą,
tęsknotą, uniesieniem,
wiarą zajęczą.
Osnute bzów oddechem
i łąkowym kwieciem,
milczycie cnotliwe
i ulatujecie.