Śmierć puka do drzwi

Egzystencjalne
Czas biegnie nie ubłaganie,
kwiatami rzucając z koszyka,
Jak kwiat pięknie kwitnie,
tak i pięknie usycha,
śmierć węglem życia płonie,
kolano utyka,
marszczą się stare dłonie,
w łokciu już strzyka;

Za oknem już cień kapłana,
nie ma już śladu krzyża,
Za to Śmierć zawitała,
z kosą - powolna, nie chyża

to Śmierć,
już puka do drzwi,
Puk i Zgon
Puk i Pogrzeb
Puk i Sąd Ostateczny;
Puk i ...
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie