"ROMANS O PÓŁNOCY"

Myślę o Tobie

ciągle,

czasami mniej

lub wcale.

Zawsze, gdy

oczy

zamykam,

a na niebie świeci,

ten sam księżyc.



Wiem,

że marzeniem Jesteś,

pięknym, jak

kwiaty Florencjii,

i uśmiech, na twarzy

Masz zawsze.



Zdziwione,

są oczy

Twoje,

swoimi,

widzę je ciągle.

A serce dla mnie nieznane,

tak blisko,

w mych snach spoczywa.



Chciałbym,

poczuć prawdziwość,

płatkami

okryć Twe stopy,

dotknąć raz

Twojej twarzy,

lub

zasmakowac,

ust Twoich.



Pragnę,

znać Twoje imię,

tak tajemnicze, jak

ciemność.

Twój zapach,

olejek-wonny

byłby, dla mnie powietrzem,

a dotyk,

przywódca wrażeń-

-kołysanką wieczorną.



Tak pięknie,

jest snuć opowieść,

gdy

wieczna cisza jest obok,

to w niej,

rodzi się obraz,

a płótno,

postacią

Twą grzeszy.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie