"PA?DZIERNIK 2004"
•
Nie dotknę, już Ciebie, przez wieki,
Boś perłą, wrzuconą, w otchłań.
Twój kolor, fale rozświetla,
Choć mrok, już ciemność rozpostarł.
Tak mogłem pochwycić Twą muszlę,
i zamknąć w kolorach snów Moich,
lecz morze wyrwało szczęście,
ciskając, je w szpony agonii.
Obrazy ciągle się rodzą,
co chwila milkną, i bolą,
A wiatr, przez diabły zesłany,
Twą perłę, okrywa wodą.
Boś perłą, wrzuconą, w otchłań.
Twój kolor, fale rozświetla,
Choć mrok, już ciemność rozpostarł.
Tak mogłem pochwycić Twą muszlę,
i zamknąć w kolorach snów Moich,
lecz morze wyrwało szczęście,
ciskając, je w szpony agonii.
Obrazy ciągle się rodzą,
co chwila milkną, i bolą,
A wiatr, przez diabły zesłany,
Twą perłę, okrywa wodą.