"Noc"
•
Oglądam dziś noc,
tak czarną jak nigdy
Wpatruję się w księżyc,
tak jasny, jak zawsze.
Minuty, sekundy,
a nawet godziny
cichutko płyną,
przez wyobraźnie.
Siedzę, i myślę,
Mój sen dawno umarł.
Noc jest Mym wrogiem,
to ona otacza
świat ten Nasz dziwny,
ze smutków stworzony.
Czarny atrament,
nie chce sie skończyć
określa myśli,
i sto zdań mądrych
których tak trudno,
użyć na codzień.
W mych oczach błyski,
czy to zmęczenie?
A może ognik,
krawo się śmieje.
W tym pustym domu,
i ja już nie czuję
uśmiechu, serca,
i czasem życia!
Taplam się w błocie,
nurzam, w snach Twoich
a smutek
jak kleszcze,
za gardło chwyta.
Organizm jest chory,
i wewnątrz
tak boli,
czasami przemkną
uśmichy nikłe.
Czy umiesz patrzeć,
dalej niż ludzie
w nic
lub też w serce,
które z nich prawdą?
A może dzisjaj,
niczego już nie ma
i tylko smutek
rozniecił ogień,
który nie zgaśnie
poparzy nas wszystkich!
Smutno jest Tobie,
że noc
jest Mą siostrą
a sen,
zdrajca marzeń
nie przyjdzie dzisjaj.
Tylko me oczy,
zmęczone
jak zawsze,
wpatrzone są w niebo,
czarne-
-niczym węgiel.
tak czarną jak nigdy
Wpatruję się w księżyc,
tak jasny, jak zawsze.
Minuty, sekundy,
a nawet godziny
cichutko płyną,
przez wyobraźnie.
Siedzę, i myślę,
Mój sen dawno umarł.
Noc jest Mym wrogiem,
to ona otacza
świat ten Nasz dziwny,
ze smutków stworzony.
Czarny atrament,
nie chce sie skończyć
określa myśli,
i sto zdań mądrych
których tak trudno,
użyć na codzień.
W mych oczach błyski,
czy to zmęczenie?
A może ognik,
krawo się śmieje.
W tym pustym domu,
i ja już nie czuję
uśmiechu, serca,
i czasem życia!
Taplam się w błocie,
nurzam, w snach Twoich
a smutek
jak kleszcze,
za gardło chwyta.
Organizm jest chory,
i wewnątrz
tak boli,
czasami przemkną
uśmichy nikłe.
Czy umiesz patrzeć,
dalej niż ludzie
w nic
lub też w serce,
które z nich prawdą?
A może dzisjaj,
niczego już nie ma
i tylko smutek
rozniecił ogień,
który nie zgaśnie
poparzy nas wszystkich!
Smutno jest Tobie,
że noc
jest Mą siostrą
a sen,
zdrajca marzeń
nie przyjdzie dzisjaj.
Tylko me oczy,
zmęczone
jak zawsze,
wpatrzone są w niebo,
czarne-
-niczym węgiel.