"541 listów :)"
•
Spoglądam w okno,
tam ciemność
otula,
kominy domów
i śnieg
tak świerzy.
Łapię rękoma,
swą
wyobraźnię
zasiadam w fotelu,
i oczy zamykam.
Myślami piszę,
listy
do Ciebie,
ile ich będzie
policzyć nie umiem.
Myślami piszę,
listów
tak dużo
nie wszystkie je wyślę,
większość
pochowam.
Na dnie szuflady,
spoczywać będą,
błagając
o światło
i przeczytanie.
Jeden
z mych listów
wyślę do Ciebie,
w nim burza
słów moich
i morze miiłości.
Kiedy dostaniesz,
białą kopertę
z jej wnętrza
wyjmij
karteczkę pomiętą.
Z literek wielu,
ułóż obrazy,
to My
w nich będziemy,
tak zakochani.
tam ciemność
otula,
kominy domów
i śnieg
tak świerzy.
Łapię rękoma,
swą
wyobraźnię
zasiadam w fotelu,
i oczy zamykam.
Myślami piszę,
listy
do Ciebie,
ile ich będzie
policzyć nie umiem.
Myślami piszę,
listów
tak dużo
nie wszystkie je wyślę,
większość
pochowam.
Na dnie szuflady,
spoczywać będą,
błagając
o światło
i przeczytanie.
Jeden
z mych listów
wyślę do Ciebie,
w nim burza
słów moich
i morze miiłości.
Kiedy dostaniesz,
białą kopertę
z jej wnętrza
wyjmij
karteczkę pomiętą.
Z literek wielu,
ułóż obrazy,
to My
w nich będziemy,
tak zakochani.