"Poranek"

Prysła dziś

szczęścia

mała iskierka,

jej ognik

w ciemność

oddalłl się szybko.



Została tylko,

pochodnia

wspomnień,

od której

zimne,

roznosi się ciepło.



W mej głowie,

jak piorun

mkną

cienie obrazów,

to w nich

odbicia

Twojego szukam.



Lecz oczy zmęczone

nie dają

zasnąć,

nie widzę niczego,

i w marazm pukam.



Co chwila

w żyłach,

krew biegnie szybciej

i w minut kilka,

zmienia się

w wulkan.



A lawa istot,

cieniów wyblakłych

w widziadłach sennych

z życiem się huśta.



Budzę się

wcześnie,

gdy mrok juz gaśnie

a ranek w swym brzasku

baśniami grzeszy.



Patrzę wokoło

z niedowierzaniem,

a łzy w mych oczach

drążą jaskinie.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie