Miłość
Jaki będzie wydźwięk miłości, gdy w końcu nadejdzie,
Czym będą te słowa, których pojąć nie może stu mędrców.
Wedrze się we mnie, jak stare słońce wzejdzie
Tylko po to, by na końcu utknąć w mym sercu.
Jaki będzie smak miłości, gdy zostawisz ją na mnie,
Czym będzie Twoje codzienne istnienie
Które wdziera się we mnie i duszę mą tnie,
Jak kat, który czeka jeno na skinienie.
Miłość, która swoje dźwięki zamyka w Twych ustach
Będzie na zawsze mym ulubionym złem,
I nic nie poradzą tutaj czary i gusła
Bo choćbym chciał, zawsze będę Twym snem.
Miłość, która smak swój zostawia na Twym ciele,
Będzie na zawsze mym ulubionym istnieniem,
A świat, który już dawno umarł z tęsknoty
Odrodzi się ubrany w nasze powroty.
I nikt już nie wróci, ani nikt nie odejdzie,
Miłość spróchnieje i zniknie na wietrze,
Księżyc spadnie, słońce już nie wzejdzie,
Zostaniesz tylko Ty, w tym świata metrze.
Jaka byłaby nasza miłość?
Czym będą te słowa, których pojąć nie może stu mędrców.
Wedrze się we mnie, jak stare słońce wzejdzie
Tylko po to, by na końcu utknąć w mym sercu.
Jaki będzie smak miłości, gdy zostawisz ją na mnie,
Czym będzie Twoje codzienne istnienie
Które wdziera się we mnie i duszę mą tnie,
Jak kat, który czeka jeno na skinienie.
Miłość, która swoje dźwięki zamyka w Twych ustach
Będzie na zawsze mym ulubionym złem,
I nic nie poradzą tutaj czary i gusła
Bo choćbym chciał, zawsze będę Twym snem.
Miłość, która smak swój zostawia na Twym ciele,
Będzie na zawsze mym ulubionym istnieniem,
A świat, który już dawno umarł z tęsknoty
Odrodzi się ubrany w nasze powroty.
I nikt już nie wróci, ani nikt nie odejdzie,
Miłość spróchnieje i zniknie na wietrze,
Księżyc spadnie, słońce już nie wzejdzie,
Zostaniesz tylko Ty, w tym świata metrze.
Jaka byłaby nasza miłość?
bo czymże byłaby
miłość wyzwolona?
pełne nienawiści to wszystko
bo przecież piękne...
---------
bardzo ciekawy wiersz, wiedziałem, że potrafisz tak grzmotnąć w posadzki ;) Pozdrawiam