Senność

jest jednak w tym wszystkim coś pięknego
chociaż by to jak budujesz we mnie ogrody
które chciałaś stworzyć wokół domu
jakiego jeszcze nie masz

pojawiłaś się z akcentem przy zielonej granicy
ojczyzny moich rozmyślań

tworzyłem wówczas obraz o uieczce
ponad wszystko tego czym się osaczyłem
nie umiejąc wybrać brałem
każdą część z życia na wszelki wypadek
gdyby powróciły
przyczyny

...

może, dlatego doczekałem wiosny

...

łąka po której chodziłem znów zaczęła kwitnąć
a jezioro spod warstwy lodu wyłoniło grzbiety
nasycając wiatr białą konturą
nawet nie było potrzeby podchodzić do brzegu
żeby stać się malarzem początku
jaki tworzył

padał deszcz a z kolein wypływała strumienie
łącząc ziemię i czas w korzenie
mieniące resztki kamieni obumierających twarzy
wtedy myśl o spadającej gwieździe znikła
szepcząc słowa zesłała pod drzwi i serce
pragnienie

na tle chmur z opuszczonych powiek
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie