Pytasz

pytasz co u mnie.....nie pytaj

bo nadal nie wierzę w anioły
ani w ślepy traf losu
o Bogu trochę trudniej mówić
ale na pewno
nie ma go tam gdzie ...wiesz

co do pierwszych
siedzę z nimi w kuchni i jem rosół
gawędząc o grzankach
i temperaturze
w jakiej są najlepsze do chrupania

na niego czekamy
podrzuca węgiel do pieca
trochę zmarzł chodząc po lasach
i poznałem historię piegów
są owocem
wpatrywanie się w słońce

a On cóż...
wreszcie przysnął przy grzejniku
i tak śmiesznie unosząc wąsy
chrapie
zapewne maluje nowe gwiazdy
na jutrzejszym niebie

pytasz co u mnie...
zwyczajnie

chodzimy z dziećmi po wodzie
1
16 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ciezjem 9 lat temu
Tylko pointa.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie