dzieci 1

siedział od siódmej
czekając kiedy wstanę
o czym myślał nie powiedział
zaparzyłem kawę i poszedłem za nim
obydwaj lubimy rozmawiać
o wszystkim

potem pilnował żebym się nie zgubił
przy budowie pomostu
widziałem jak przeliczał deski
odległości
jakie jeszcze musimy pokonać
miał oczy anioła

ona niespokojna
przypadkiem wypłakała krzywdy
w suknię tulącą ją przed snem
potem biegała dookoła budowanego domku
pytając czy może już wejść na dach
i głaskać ptaki

żeby było szybciej
przyniosła namalowane kwiaty
te za plecami ukryła w miejscu tajemnic
i nie chciała zdradzić
dlaczego ma na włosach rumianek
biały od pajęczyn

...wtedy zobaczyłem jak wtuliłaś w siebie
wrześniowe ciepło księżycowego słońca
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie