dobranoc

miej zrozumienie, bywam słaby w stosunkach słów do czynu
za dużo gadam, za mało...
improwizuj
od śniadania do kolacji jest wiele czasu
można wywołać wojny i określić granice
albo zwyczajnie żyć prozaicznie
ponad to wszystko

ciągle marzę, czy jest w tym coś złego
pozwól bym od czasu do czasu był jak sopel w słońcu
resztę oddam Tobie i Dzieciom
wypiję kawę o Bogu
do obrazu namaluję ramkę i wtulę się w księżyc
i wrócę
napiszę wiersz o warkoczu

i będę go kochać
i będę...

szczęściarzem
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie