dobranoc

buduj swój świat, Przyjacielu,
niech rośnie w królestwo
szkoda tylko że pełnego jadu
po każdym marzeniu które udało się ziścić

mieliśmy wybudować mur przed światem
i stanął
ale wywrócony do gór nogami
i My byliśmy... polegli po obu jego stronach
patrzyliśmy na gwiazdy i znikające samoloty
ale to już nie te słowa
i myśli
miały gęsią skórkę

pojęcie wytrwałości i czasu jest względne
kiedy człowiek
człowieka widzi przez nie swoje oczy
ginie w gąszczu traw zaraz przy drodze wiodącej
do raju z fajerwerkami piekła...

jakim się nakarmił śniadaniem i mlekiem matki
i dalej je
owoce drzewa pokochanego przez Ewę
pomiędzy palce wplatając dojrzałość
zachodzącego słońca...

...buduj swój świat przyjacielu...
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie