Deszcz

nie porzucę przeszłości zbudowany jestem z niej
możesz być moim dachem albo parasolem
ten deszcz będzie padać o każdej porze
czasem wrócę jak zbity pies
będę płakał w dłonie
i prosił o czas

a ty uszyj płaszcz co nie przesiąka z byle powodu
długie nas czekają noce bez świateł miast
zamknięci pod wielkim kloszem domu
będziemy tacy mali jak ćma
i tacy bardzo wielcy
w białej mgle

niech przyszłość obędzie się bez sumy przyjaciół
ani kolejnym wysprzedanym dla nich dni
pokazałaś słońce ze wszystkich stron
i ciemne tajemnice księżyca
otwarte okna na świat
wypełnia błękit...

...życie jest kwiatem lotosu
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie