...

Umarło drzewo
byłem sędzią i katem...

..ja Adam zawsze marzyłem o domu
w którym Ewa szepcze o jabłkach

i modrzewiowym krześle na którym siedząc
wyszywałaby ubrania z imionami dzieciąt

i sosnowym łóżku dla nas wszystkich
pachnącym żywicą wymieszaną korą
i brzozie.... pod którą by się to wszystko
stawało...

....raz za razem, aż pod koniec świata
i dalej...
2
11 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie