Na tym drzewie
A gdy pod drzewem tym jednym przystanie
Zmęczony pielgrzym w codziennej udręce
I patrząc do góry w koronę drzewa
Spokojnie uniesie swe obie ręce
I mu pomacha siedząca zjawa
Co od stuleci mantrę swą śpiewa
Że kiedyś odnajdzie cel swej podróży
Co w swych marzeniach z zachwytem opiewa
Zmęczony pielgrzym w codziennej udręce
I patrząc do góry w koronę drzewa
Spokojnie uniesie swe obie ręce
I mu pomacha siedząca zjawa
Co od stuleci mantrę swą śpiewa
Że kiedyś odnajdzie cel swej podróży
Co w swych marzeniach z zachwytem opiewa
3
0
17 odsłon