Odtwarzam

Miłosne
Jedna maleńka łza spadła
A w niej ukryty cały świat Dziwadła
Mizantropki lęk jest skryty
Gdyby mogła tak… Niestety

Tak bardzo chciała po prostu zasnąć
lecz emanował poświatą zbyt jasną
Nie potrafiła zgładzić Nadziei
Postanowiła wynająć złodziei

Oni kradli stopniowo strefę
Nie wiedziała, co dobrem, co grzechem
I choć potrzebowała ciepła,
kochała się w chłodzie powietrza

Nadzieja jej powiernikiem,
a rozum był niemym krzykiem
Okrywała ciało pogardą,
by zdawać się nader twardą

Zapomniała, że potrzeba słuchać
Prędko stała się głucha
Następnie zaburzenia błędnika
Na skarpę przywiodła ją muzyka

Gdy bezwiednie spadła ze skały
Odłamki jej serce złamały
i ptaki się w tańcu zerwały,
w niebo się wzbiły admirały ..
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
za bardzo mi pląsa, choć temat łapię
4 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie