Planeta ziemia jest pełna bólu

Tak jak mówiłem
Strzeliłem sobie w łeb
Głowa rozprysła się jak arbuz
Jakiś gliniarz z petem w ustach
Zbierał kawałki mojej czaszki do foliowego woreczka
Sąsiedzi łapali się za głowę i mówili - o Jezu !

Tymczasem moja dusza fruwała wysoko nad ziemią
w postaci dużego, czarnego fiuta
Pozycja kuczna
Sztach fajki
Gotowane płuca na kolację

Sen zaczął robić się coraz głupszy
Obudziłem się, umyłem, zjadłem
i wraz z moim instruktorem prawa jazdy
prułem prosto pod słońce
80km na godzinę mijając osiemnastokołowe ciężarówki
3
27 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

A
moze jak sie pomodlisz przed snem to nie bedza cie nekac koszmary, albo poczytaj poczytaj polska poezje ale nie z portalu ale z ksiazki
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie