Ona od rana dzisiaj rozdarta
to coś ją nosi, to znów nią targa.
Czy On dziś przyjdzie, czy go zobaczy
choćby spojrzeniem jej zmysły uraczy?
Tak siebie pyta cichutko, w skrytości,
nie może stłumić tych wątpliwości
Nie wie też czemu nie ma w niej złości
tylko nieśmiałe duszy kwilenie,
bez krzty nadziei na zapomnienie.
Lecz nie pobiegnie dzisiaj do niego,
wie, że za progiem jest coś nowego
to coś ją nosi, to znów nią targa.
Czy On dziś przyjdzie, czy go zobaczy
choćby spojrzeniem jej zmysły uraczy?
Tak siebie pyta cichutko, w skrytości,
nie może stłumić tych wątpliwości
Nie wie też czemu nie ma w niej złości
tylko nieśmiałe duszy kwilenie,
bez krzty nadziei na zapomnienie.
Lecz nie pobiegnie dzisiaj do niego,
wie, że za progiem jest coś nowego
5
5
77 odsłon