Zapach siana

Egzystencjalne
Nocą uciekam w noc, snem się okrywam,
Noc gasi tamto wczoraj, jakieś dzisiaj,
Gdzie nic, nigdy i nigdzie treścią bywa,
Niech życie, jakiego nie mam - śni mi się.

A zza okna sączy się zapach siana,
W tę granatową noc drażni zmysły,
Chwile słabości wplecione w me włosy-
Rozluźniły ucisk,w ciemność odeszły.

W zapach skoszonej trawy zanurzam się,
Lipiec muska twarz ciepła odcieniami.
Śnię? Zawisłam emocjami nad łąką,
Leżę pomiędzy trawy zieleniami.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie