Zapach maciejki

O szczęściu
Usiadłam na okiennym parapecie,
Zaczarowana maciejki zapachem,
Jestem w liliowo-różowym świecie,
Tańczę ze słońcem, choć jestem pod dachem.

Złotą pieczątką na kartkach papieru
Odbijam uśmiechy, czerwienie słońca,
A obok na trawie stadko się pasie
Snów, fantazji, przy nich elfy marzące.


A niebo całą kaskadą barw kusi,
Ognistym złotem, błękitem, granatem,
To wielki bal roju malutkich muszek,
Wirują lekko nad zieloną trawą.


Siedzę na tym białym parapecie
Senna, zasłuchana w wieczoru ciszę,
W sukni uszytej z zapachu maciejki,
Słońce wędruje w czerwonym kapeluszu.
2
42 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

macies 6 lat temu
No Pani Beato! Nie mam pojęcia gdzie czuć taki spokój, ale chętnie posiedziałbym na tym parapecie i doświadczył tego samego!
leopard 2 6 lat temu
a z czego że się tak zapytam ma paniuszy temajtki? ... no i ewentual nie stanik :|
B
BeataW 6 lat temu
Taki spokój zdarza się raz na kilka lat- często letniego wieczoru i warto uchwycić ten moment.
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie