Na krawędzi

O życiu
Na krawędzi świata Pan Bóg krzesło postawił,
Byś znużony losem nie uciekł w dal myślami
I choć uśmiech bolesny, siądź sobie wygodnie,
Tam dalej nic nie ma, więc odetchnij, odpocznij,

Bo musisz zawrócić, listę losu podpisać,
Bożego palca nie rozumiesz- wokół cisza.
Po omacku żyjesz, śnisz, zagubić się można,
A droga mglista - stąpasz często nieostrożnie.

Jeśli choćby do krwi pogryźli cię słowami,
Nie dotrzesz na koniec świata, nawet myślami.
Żyjesz w płaszczu uszytym z bied-"nie do przeżycia",
Zawróć! Póki żyjesz nie uciekniesz od życia!
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie