Refleksja po przeczytaniu pewnego wiersza...

O życiu
coś w tym jest,
że o trzeciej po południu
mam ochotę na koc
i maślaną bułeczkę
niezależnie od kolejności
tylko...
najczęściej o tej porze
prowadzę kolejną lekcję
lub wracam zmęczona do domu
i wtedy, na chwilę, w tramwaju
przymykam oczy,by poczuć
zapach maślanej bułeczki
i ciepło miękkiego koca...
10
92 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Ciekawe, po którym to wierszu ta refleksja... Zapachniało maślaną bułeczką z miodem i kawką... Ech... Oczekiwanie na spełnienie bywa słodsze od samego spełnienia... Mniam mniam... rozmarzyłam się... :))
Gryf88 13 lat temu
sielanka tylko jak tu się rozmarzyć w tych naszych hałaśliwych, zimnych obecnie nowoczesnych tramwajach:P
takietam 13 lat temu
no wiesz co dobre i tyle
JKZ007 13 lat temu
Przeoczyłem ten tekst:) a jak wolisz wiersz:) właśnie, jaki to wiersz wywołuje tak ciepłe refleksje?
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie